Początek treningu świadomego śnienia polega na polepszeniu umiejętności zapamiętywania snów. Potrzebne jest to z dwóch powodów:

  • pamiętając swoje sny i zapisując je, natkniesz się na swoje „klucze snu”, czyli sytuacje i elementy, które powtarzają się w twoich snach.
  • aby wyciągnąć wszystkie korzyści ze świadomego śnienia, nie wystarczy mieć świadomego snu, trzeba go jeszcze zapamiętać!
  • czytając swoje sny, możesz powracać do nich wyobraźnią i dodawać element obudzonej świadomości, ucząc podświadomość integracji „przytomności umysłu” (lucidity) ze światem marzeń sennych.

Powszechnie stosowaną techniką jest prowadzenie dziennika snów, czyli zapisywanie snów natychmiast po obudzeniu. Pamięć snów jest bardzo ulotna, dlatego trzeba je łapać jak motyle – delikatnie i szybko.

Ponieważ rano po przebudzeniu umysł działa inaczej niż w stanie pełnej przytomności, nasze zachowania są w dużej mierze zautomatyzowane, a wyższe ośrodki kory mózgowej, odpowiedzialne za wolę i podejmowanie decyzji są jeszcze nieaktywne, musimy posłużyć się pewnego rodzaju „programem” zainstalowanym w podświadomości, który zastąpi dotychczasowy „program”, utrwalony przez setki i tysiące powtórzeń rutynowych czynności rano. Do tej pory nie było wśród nich zapisywania snów.

Aby wpłynąć na swoją podświadomość możemy zastosować prostą technikę autohipnotyczną, którą zawiera nagranie Pamięć snu„. Jeżeli nie możesz ściągnąć sobie tego nagrania, zastosuj wizualizację, w której zobaczysz siebie jak budzisz się i po otwarciu oczu natychmiast sięgasz po dziennik snów, by zapisać sen. Możesz kilka razy powtórzyć to działanie wieczorem, udając, że śnisz jakiś sen, budzisz się, przypominasz sobie sen, otwierasz oczy i zapisujesz ten sen na kartce. Zrób to kilka razy w rzeczywistości, aby wyrobić automatyzm działania. Ponadto takie ćwiczenie, przekona twoją podświadomość, że zależy ci na snach.

Budząc się rano, najczęściej przypomnisz sobie sen w odwrotnej kolejności chronologicznej, czyli od ostatniej sceny snu wstecz. Kiedy już przypomnisz sobie najważniejsze sceny snu, otwórz oczy i zapisz go. Szczegóły będą ci się przypominać już podczas zapisywania. Jeżeli nic nie pamiętasz, przyjmij pozycję ciała, w której śniłeś (śniłaś) swój sen. To może spowodować napłynięcie wspomnień ze snu. Jeżeli nic nie pamiętasz, zapisz, że nic nie pamiętasz. Utrwalisz w ten sposób nawyk zapisywania snu natychmiast po obudzeniu.

Pracując nad pamięcią snów warto także wziąć pod uwagę fakt, że ponad 90 procent osób obudzonych w fazie REM pamięta sen, podczas gdy zaledwie parę procent osób obudzonych w fazie nonREM cokolwiek ze snu pamięta. Wniosek – budź się podczas fazy REM, a będziesz pamiętać sen. Jak określić fazę REM? Na przykład możesz eksperymentować z długością snu. Ponieważ faze REM pojawia się cyklicznie, możesz doświadczyć nagłego wzrostu ilości zapamiętanych snów, gdy przedłużysz lub skrócisz swój sen o kilkadziesiąt minut. Eksperymentuj! Zapisuj swoje rezultaty, a z pewnością wyśledzisz pewną prawidłowość. Może się okazać, że pamiętasz sny wtedy gdy śpisz 6 godzin i 15 minut, podczas gdy budząc się ze snu 7 godzinnego nie pamiętasz nic. Sprawdź jak to działa u ciebie!

Inną możliwością jest rozmowa z podświadomością przy pomocy komunikacji ideomotorycznej (lub ideosensorycznej) i uzyskanie od niej precyzyjnej odpowiedzi na pytanie: „O której mam się obudzić, by zapamiętać wyraźnie sen?”.

Te podstawowe wskazówki powinny wystarczyć ci, by rozwinąć swoją umiejętność zapamiętywania snów do tego stopnia, by pamiętać przynajmniej jeden sen każdego dnia. Gdy to osiągniesz, możesz przejść do kolejnych technik.